W ósmym odcinku programu znów postawiono na historię. Tym razem prowadzący starali się udowodnić co jest lepsze – przeszłość, a może przyszłość?

Program rozpoczyna się historii Jaguara XKKS. Richard Hammond prezentuje i testuje zrekonstruowany model brytyjskiego producenta. Początkowo spodziewałem się, że będzie to materiał typowo historyczny, opowiadający tylko o historii modelu. Miałem wrażenie, że będzie to czymś w rodzaju hołdu dla marki. Jednak nie, ponieważ chwilę później pojawił się Jeremy Clarkson w Astonie Martinie DB4 GT i materiał zmienił się z historycznego w rywalizację pomiędzy dwoma samochodami z tego samego okresu. Okazało się, że wcześniej samochody już między sobą rywalizowały, dlatego prezenterzy postanowili zrekonstruować to wydarzenie. W tym momencie zmienił się charakter materiału. Obraz wyglądał tak, jakby pochodził z lat 50-tych. Do tego ujęcia kamery charakterystyczne dla tego okresu, autentyczne samochody i oczywiście miejsce, które słynęło z wyścigów w tamtych czasach. Wszystko sprawiło, że odbiorca zostaje przeniesiony wstecz i ma wrażenie, że ogląda transmisję wyścigu na historycznym Neptunie czy Rubinie.

Na tym jednak materiał się nie kończy. Wracamy z lat 50-tych do współczesności wraz z pojawieniem się Jamesa May’a. Wyrywa on odbiorcę i pozostałych dwóch prowadzących z historycznej nostalgii i stwierdza, że stare samochody są złe i nie nadają się do codziennej jazdy. Tak o to rozpoczyna się pojedynek między nową Hondą Civic Type R a starymi Jaguarem i Astonem Martinem. Szybko okazuje się, że May miał jednak sporo racji. Clarkson i Hammond mieli problem z ruszaniem, ponieważ ówczesne skrzynie biegów nie były tak przyjemne w obsłudze jak te współczesne. Cały materiał pokazuje, że jazda samochodem w tamtych czasach była trudna i wymagała od kierowcy ogromnego wysiłku. Były to brutalne i surowe maszyny, które w porównaniu z współczesnymi samochodami, nie miały praktycznie żadnego wyposażenia. W Astonie Martinie nie było klimatyzacji, nawiewów, ale jakby tego było mało, nie otwierały się nawet szyby. Było to metalowe pudełko bez dostępu do świeżego powietrza. Natomiast Jaguar Hammonda nie miał dachu i zamków w drzwiach, dlatego prezenter musiał pilnować go całą noc, żeby nikt nie ukradł jego samochodu. Ten materiał uświadamia widza jak bardzo zmieniła się motoryzacja i jakie ma obecnie priorytety. Dziś samochody tworzy się w oparciu o wile norm czy regulaminów. Muszą być przede wszystkim bezpieczne, komfortowe i posiadać mnóstwo technologii. Stają się one bardziej gadżetami, niż środkami transportu. Według mnie z współczesnymi samochodami jest jak ze smartfonami, stare modele wymieniamy na nowe ponieważ mają one więcej gadżetów i nowych technologii. Kiedyś natomiast budowano samochody głównie dlatego, żeby sprawiały one kierowcy przyjemność z jazdy. Nie przejmowano się normami bezpieczeństwa i wygodą. Samochód musiał jeździć. Poprzez tą surowość starej motoryzacji kierowca mógł się z nią zżyć, mógł stać się z własnym samochodem jednością. Takiego podejścia do motoryzacji spodziewałem się po May’u, który w tym odcinku się oponentem przeszłości i negował klasyki motoryzacji na każdym kroku. Taka zamiana ról jest nieco zaskakująca, ponieważ to właśnie bardziej do Jamesa pasuje łatka miłośnika starych rzeczy niż do Clarksona czy Hammonda.

 

W następnej części programu Jeremy zmierzył się z nowym Fordem GT. Myślę, że nieprzypadkowo akurat on testował ten samochód. Wiadomo, że je bardzo lubi i dobrze mu się nimi jeździ, dlatego to on testował poprzednie modele tego auta. Zrobił to oczywiście w bardzo wciągający sposób. Materiał oglądało się bardzo dobrze, a trafnie dobrana muzyka i odpowiednie ujęcia kamera sprawiły, że całość była naprawdę fajna. Odpowiednio oddano ducha tego samochodu, a prezenter stwierdził, że samochód bardzo dobrze nadaje się do zabawy na torze i tego dowiódł. Oglądaliśmy zatem nieokrzesany samochód w rękach nieokrzesanego prezentera, co finalnie zakończyło się interesującym materiałem.

W Celebrity Face Off gościli perkusiści Stewart Copeland i Nick Mason. W rozmowie trzech starszych panów można było się dowiedzieć wielu ciekawostek z ich życia, m.in. tego, że Nick Mason posiada bardzo dużą kolekcję starych, unikatowych samochodów wyścigowych (np. Ferrari 250 GTO, Maserati 250F, McLaren F1 GTR). Ten element programu wprowadza dodatkową dawkę dobrego humoru i pozwala spojrzeć na osoby, które znamy z innej perspektywy. Nie wydaje mi się, żeby w większości wywiadów dziennikarze pytali swoich rozmówców o kwestie motoryzacyjne, dlatego cieszę się, że w Grand Tour jest na to miejsce.

 

Nie trudno zauważyć, że twórcy programu lubią historię motoryzacji i chętnie do niej wracają w swoich materiałach. Często zestawiają klasyki z nowoczesnymi modelami i zawsze wychodzi z tego ciekawy program. Nie spodziewałem się też takiego podejścia do klasycznych samochodów jakie w tym odcinku pokazał May. Stwierdził, że stare auta nadają się tylko do oglądania a nie do jeżdżenia. Ja się jednak nie do końca z tym zgadzam i uważam, że Clarkson z Hammondem mają sporo racji.

Autor: Jędrzej Bielawski
Zdjęcia: AmazonPrimeVideo

Opis 8 odcinka, zdjęcia, napisy, odcinek online: tutaj

Statystyki

Kontakt z nami!

%d bloggers like this: