LOGOWANIE/REJESTRACJA

Idealna równowaga pomiędzy brednią, pięknem i nostalgią… – recenzja 6 odcinka

Przez: jachu98

Nowy odcinek TGT zrealizowany w północnej Finlandii to absolutne arcydzieło. Kurcze czego tu nie było, dawno się tak nie uśmiałem, dawno nie widziałem tak dobrze zrealizowanych scen (nawet w kinie) i dawno nic nie wzbudziło we mnie takiego szacunku jak materiał Jamesa o Fordzie GT40. Jednak po kolei.

Świąteczne studio w śnieżnej scenerii, co tu dużo pisać Panowie byli świetni, odkąd odzyskali swą “naturalność” w odcinakach z UK, komentarz jest zbędny. Nawet z głupiego tematu potrafią wyciągnąć brednię i kłócić się w taki sposób że sam chciał byś w tym uczestniczyć. Nie boją się też swojego pracodawcy, Amazon, śmiejąc się z niedociągnięć w reklamach TGT jak i z samych siebie.

Strefa świątecznych prezentów, tu też widać że nie jest to telewizja publiczna WB, reklama TGT na kondomach, później elektroniczne zabawki-wozidełka, Clarkson przypomniał mi tu takiego klasycznego członka każdej rodziny, takiego wujka który zawsze mówi “No co ty to proste jest” wskazując na nowoczesną zabawkę swojego 10-letniego syna i próbuje to udowodnić robiąc kabaret. Wszystko było nieprzewidywalne, bo nie da się opisać w scenariuszu co się stanie w takim chaosie, gdzie James sam nie mógł wytrzymać ze śmiechu podczas zapowiadania swojego materiału.

Zacznijmy może jednak od filmu o Fordach. Było to coś pomiędzy brednią a prawdziwym testem, ale uśmiałem się tam i podziwiałem kunszt reżysera i kamerzystów. Wow, było cudownie, pokazał że dobre ujęcia “zwykłej” Anglii mogą być ciekawsze niż, kiepsko sfilmowane Alpy czy inne widowiskowe miejsca. Zrealizowanie w taki sposób materiału, który głównie ma bawić, jest niespotykane, to jakby Van Gogh namalował mema o sylwestrze u Andrzeja Dudy.

Materiał Jamesa o Fordzie GT40. Osobiście od zawsze kocham Forda GT40, podobnie jak Jeremy i niestety podobnie jak on, bo jestem tylko o kilka cm niższy, nie zmieścił bym się do niego. Może też właśnie to zdecydowało że tak poważny (drogi) materiał robił ktoś inny niż Clarkson, bo dotychczas takie rarytasy przypadały jemu. Bardzo się cieszę jednak że zrobił to James. Bo materiał miał ogromny klimat, do którego nabrałem szacunku, co ni było proste po całej tej bredni go poprzedzającej. Legendarne samochody, świetna historia zrealizowana w najlepszy, należyty jej sposób.

Podsumowując, odcinek był mistrzowski, miał wszystko, był idealnie wyważony pomiędzy brednią, pięknem i nostalgią. Jest to nowy najlepszy odcinek a za tydzień świąteczny special, już się boję, jak tak dalej wysoko będą szli, to w połowie drugiego sezonu będziemy doznawać orgazmu i udusimy się ze śmiechu już przy intro.

Wszystkim którzy dotarli do tego momentu, albo przeskrolowali do podsumowania z którego niczego nie da się dowiedzieć, bo je schrzaniłem, Życzę wesołych, rodzinnych, ciepłych etc. nie męczących przez rodzinę, nie podenerwowanych z powodu spalonego sernika czy braku odwagi na zabicie karpia który nadal jest w wannie Świąt Bożego Narodzenia i Sylwestra po którym nie będziecie wiedzieć gdzie właściwie jesteście i dlaczego owinięci w dywan razem z dwoma ładnymi Paniami… Tak, tego właśnie i Wam, i sobie  Życzymy.

#Jachu

Ocena: 9,8/10

W przyszłym tygodniu zobaczymy dwie części odcinka specjalnego z Namibii!

Spis odcinków: TUTAJ

Podziel się! Udostępnij!

Dodaj komentarz

Kim jesteśmy?

Jesteśmy z zamiłowania fanami motoryzacji oraz nowego show Clarksona, Hammonda i Maya - The Grand Tour. Na początku prowadziliśmy stronę fanowską o "Top Gear", ale po tym jak główni prowadzący odeszli, zmieniliśmy główną tematykę o nowym programie. Aktualnie prowadzimy serwis internetowy - "GrandTourPolska.com.pl" oraz stronę fanowską na Facebook'u - "The Grand Tour News PL"

Partnerzy

Powrót do Gory